Czy wiedzieliście, że już czteromiesięczne niemowlę rozpoznaje kolory podobnie do osoby dorosłej?! Zadbajcie zatem o to, żeby jego malutki świat pełen był radosnych i przyjaznych odcieni. Mama niech wybierze kolory, a tata farby.
Narodziny dziecka to jeden z najpiękniejszych momentów w życiu. Powitanie maluszka na świecie poprzedzone jest jednak wieloma miesiącami przygotowań. Przyszli rodzice muszą zadbać, aby w tym wielkim dniu wszystko było dopięte na ostatni guzik. W temacie pokoju dziecięcego podział zadań wydaje się być oczywisty. Za kreację odpowiedzialna jest przyszła mama, a za realizację pomysłów szczęśliwy tata. Mama wybiera kolorystykę wnętrza, a tata farbę która będzie całkowicie bezpieczna dla nowego domownika. W rolę eksperta może wcielić się marka Benjamin Moore, która jest uznanym autorytetem w dziedzinie koloru i ekologicznych, w pełni bezpiecznych produktów malarskich. A więc do dzieła tzn. … malowania.
Czy niemowlaki widzą kolory?
Zaraz po narodzinach dzieci widzą bardzo niewyraźnie i świat postrzegają w różnych odcieniach szarości, ale poprawa następuje praktycznie z dnia na dzień. Po miesiącu rozpoznają m.in. kolory żółty, pomarańczowy, zielony, niebieski, czy purpurowy. Już w wieku dwóch miesięcy u niemowlaków funkcjonują wszystkie trzy receptory barw (tak jak u dorosłych), a więc po jednym dla barwy niebieskiej, zielonej i czerwonej. Badania wskazują, że niemowlęta 2 i 3 miesięczne wolą barwę żółtą i czerwoną od zielonej i niebieskiej. Po 4 miesiącach widzą barwy tak, jak dorosły człowiek.
Jakie kolory do pokoju dziecięcego?
Niezmiennie od wielu lat w pokojach dziecięcych panują pastele, sporadycznie „ożywione” bardziej intensywnymi odcieniami. Zbyt jaskrawa kolorystyka ścian mogłaby na niemowlę oddziaływać negatywnie – utrudniać zasypianie i wzmagać niepokój. Podobnie, jak przy ubrankach dziewczynkom przypisane są blade róże i fiolety, a chłopcom lepiej w błękitach z dodatkiem granatu.
Zadbaj o bezpieczeństwo Twojego dziecka
– koniecznie zwróć uwagę na poziom LZO w farbie
Lotne Związki Organiczne (LZO) to substancje chemiczne, które powstają jako uboczny produkt w wielu procesach przemysłowych i powodują zanieczyszczenie środowiska. Przedostają się do atmosfery m.in. ze spalin samochodowych lub detergentów. Poważnym ich źródłem są również farby i lakiery. W reakcji ze światłem słonecznym LZO obniżają poziom ozonu, wpływając negatywnie na proces globalnego ocieplenia. Ponadto, wspomniane związki zawierają m.in. atomy chloru, siarki oraz bromu, które mogą być niebezpieczne dla domowników. W ostatnich latach obserwujemy ogólnoświatowy trend do redukcji emisji LZO.
Zgodnie z dyrektywą Unii Europejskiej, od 2010 roku maksymalna dopuszczalna zawartość LZO w litrze matowej farby wewnętrznej wynosi 30 gramów.
